Projekty na Stanford University

Listopad 3, 2012, 23:13

Witam,

Na samym początku przepraszam za milczenie, ale w młynek w który zostaliśmy wrzuceni nie chciał mnie wypuścić przez ostatnie 2 tygodnie.

Przez ten czas pracowaliśmy BARDZO BARDZO intensywnie.

W chwili obecnej, podczas zajęć pracujemy nad 4 projektami. Jesteśmy podzieleni na różne grupy w różnych projektach.

 

Pierwsze zadanie projektowe pochodzi o Prof. Marka Schara, z zajęć Design Thinking. Ja akurat pracuję nad nowym produktem dla firmy Zicam. Zadanie przyszło od Profesora. Naszym zadaniem jest opracowanie całego konceptu projektu w szczegółach, z polityką cenową, marketingiem w bardzo dużym skupieniem na kliencie. Z resztą wszystko co robimy, na wszystkich zajęciach ma być nastawione na klienta. Reszta jest na drugim miejscu. Zawsze! Mamy czas do przyszłej środy gdzie będziemy to prezentować zgodnie z modelem PechaKucha. Jak będzie dobre, pójdzie do wdrożenia. Inne grupy pracują nad produktami dla McDonalds, Pizza Hut, Fiata. Fajnie? Fajnie!

Drugie to projekt pochodzący z zająć z Donna Novitsky z przedsiębiorczości. Tutaj akurat wybieraliśmy projekty sami. Grupy składają się z 5 osób i wykorzystując odpowiednie metody doszliśmy do tego co chcemy robić. Celem jest opracowanie kompletnego pomysłu na startup. Większość z nas wykorzystywała metodę Guy Kawasaki. Całość będziemy prezentować przed inwestorami VC z Doliny. Na poważnie. Bez żartów. Moja grupa przygotowuję akurat projekt bazujący na laboratoryjnych testach leku wykorzystującego naturalne właściwości szparagów. Lek na kaca.

Trzeci projekt to jakby praca dyplomowa z całego kursu. Będziemy ją bronić ostatniego dnia zajęć na Stanfordzie w grudniu. Było kilka projektów do wyboru. Padło na następujące:

1 - Spirit of achievement vs. reward / recognition ? administrative and financial mechanism
2a - Early-stage educational steps needed to create more effective R&D drivers (v1)
2b – Early-stage educational steps needed to create more effective R&D drivers (v2)
3 -  Polish universities ? what needs to be added, abandoned, and changed?
4 - The US-Poland Innovation Hub ? marketing and PR positioning
Czwarty to projekt, który dopiero zaczniemy w przyszłym tygodniu wiec szczegółów nie podam.
To są cztery duże projekty. Oprócz tego jest mnóstwo materiałów do przeczytania między zajęciami i do przygotowania.
Normalny dzień na miejscu wygląda mniej więcej tak:
6:30 Pobudka, śniadanie
8:00 Autobus do Stanfordu
9:00 Zajęcia
12:00 Przerwa na lunch
13:30 Zajęcia
17:00 Autobus do Mountain View
18:00 Jesteśmy na miejscu
20:00 Praca w grupach na projektami, która kończy się różnie, ale bardzo często po 2:00

Do tego należy dodać czas takie przyziemne rzeczy jak zakupy (okazuję się, że tutaj również trzeba coś jeść),  pranie, przygotowanie na zajęcia no i trochę snu. Każdy z nas również chce się kontaktować z Polską, gdzie mają rodziny i życie. Są tylko 3 bardzo krótki okienka gdzie można to zrobić. Rano przy śniadaniu, w przerwie na lunch albo podczas prac grupowych wieczorem. Osobiście przyzwyczaiłem się do 3 godzin na dobę. Powyżej to jest tylko przykładowy dzień, zdarzają się bardziej napakowane. Mniej niestety nie, ale w końcu po to tutaj jesteśmy.

Pierwsza obrona projektu grupowego w piątek 9 listopada. Trzymajcie kciuki.

Zacytuje jeszcze coś co napisałem w przypływie rozczarowania pewnymi głosami docierającymi z Polski, że przyjechaliśmy tutaj na wakacje.

„Wakacje w Kalifornii”: od 4 tygodni 19 godzina pracy, 3 godziny spania, 2 czasu wolnego na dobę, hektolitry coli, kawy, herbaty, setki spotkań i tysiące rozmów, monsterów i innego paliwa rakietowego, 5 projektów grupowych kończących się prezentacjami przed VC i innymi dziadami, którzy nas miażdżą na każdym kroku, 40 osób i każdy ma inny pomysł na wszystko. Ale i tak ktoś powie, że jest light… Powiem tak! Przyjedź, powalcz, pogadamy… Pozdrawiam ze słonecznej Kalifornii, w końcu jak przystało na wakacje jest słonecznie…

 

 

 

 

 

« Powrót
+ 48 603-959-328
realizacja 7pixel.pl