Pierwszy dzień – aklimatyzacja

Październik 15, 2012, 15:45

Hej,

Pierwszy dzień w Kalifornii, zapowiada się miło. Po przejściach z jet lagiem, wstałem o 8.00 (USA) czyli o 17.00 (PL). Dzisiaj nasza grupa została zaproszona przez Pana Profesora Piotra Moncarza, duchowego opiekuna całego przedsięwzięcia po drugiej strony Oceanu, do najlepszej chińskiej restauracji w Palo Alto. Zostaliśmy na miejscu bardzo miło przywitani oraz ugoszczeni. Po wspólnym posiłku, udaliśmy się na pierwszy rekonesans Uniwersytetu Stanforda.

 

Obiekt w swojej wielkości i architekturze wprost niesamowity. Całość zapoczątkowana została przez rodzinę Stanforda w 1891. Szczegółową historię możecie przeczytać tutaj.

Co ciekawe, jednym z centralnych elementów Uniwersytetu jest kościół. Obiekt tak dostosowany, aby mogły się tam odbywać nabożeństwa różnych religii. Mi udało się wczoraj być na mszy. Kazie księdza katolickiego w iście amerykańskim stylu. Nie z mównicy, tylko mając bezpośredni kontakt z wiernymi. Akurat trafiłem na inaugurację roku akademickiego na Stanfordzie. Stojąc na skraju prezbiterium, mówiąc do wiernych. Po mszy ksiądz wychodzi przed kościół tak, aby można było z nim porozmawiać, na przykład na temat dzisiejszego kazania.

Zdążyliśmy zobaczyć tylko kawałek Uniwersytetu, ale tutaj czuć inną atmosferę w powietrzu. Mam nadzieję, że w Polsce również wspólnie będziemy w stanie stworzyć coś podobnego.

Jeszcze kilka słów o tym gdzie mieszkamy. Ogólnie jest to taki akademik, jednak z goła różny od polskiego wyobrażenia o tym słowie. Jest segment 2 osobowy, każdy ma swoją sypialnię i łazienkę. Jest wspólny salon z aneksem kuchennym. Wszystko, czyste, dobrze wyposażone i na wysokim poziomie. Obiekt natomiast posiada mnóstwo miejsc, gdzie można się spotkać, usiąść i pogadać. Są ławki, grille gazowe, basen, siłownia, różne boiska, korty… wszystko ogólnodostępne.. no i wszechobecne wifi. :)

« Powrót
+ 48 603-959-328
realizacja 7pixel.pl